logo KONSPEKT

WITAMY NA NOWEJ STRONIE PISMA
Dawna strona "Konspektu" jest dostępna pod zmodyfikowanym adresem internetowym


Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że 2 maja odszedł nagle

RYSZARD RODZIK

dziennikarz, przyjaciel poetów, autor programu radiowego "Każdy rodzi się poetą",
juror licznych konkursów literackich.
Pożegnanie Zmarłego odbyło się w Wieliczce 7 maja o godz. 15.


— Rozmowy „Konspektu” —

Stary Doktor

Rozmowa z Joanną Olczak-Ronikier — pisarką, scenarzystką, współzałożycielką kabaretu Piwnica pod Baranami, autorką książki Korczak. Próba biografii, za którą w roku 2011 otrzymała Nagrodę KLIO.

Marcin Kania: W swojej książce Korczak. Próba biografii napisała Pani: „Tak mało pozostało prywatnych wzmianek o Korczaku, że każdy ocalały okruch wspomnień pobudza wyobraźnię”. Janusz Korczak odwiedzał Pani dom rodzinny, przyjaźnił się z Pani dziadkiem, a swoim wydawcą Jakubem Mortkowiczem. Jak zapamiętała Pani Starego Doktora? Jakim był człowiekiem?

Joanna Olczak-Ronikier: Moi dziadkowie — Janina Horwitz i Jakub Mortkowicz — nie byli jeszcze małżeństwem, kiedy w drugiej połowie dziewiętnastego wieku na wykładach legendarnego Uniwersytetu Latającego w Warszawie poznali młodego studenta medycyny Henryka Goldszmita. Nic wtedy nie zapowiadało, że Janina i Jakub pobiorą się, założą wydawnictwo, a kolega z konspiracyjnych kursów naukowych zostanie ich autorem. A jednak już wtedy znajomość przekształciła się w przyjaźń. Pochodzili z tych samych kręgów społecznych i łączyło ich wspólne przekonanie, że żyje się nie dla siebie tylko dla innych. 
Henryk Goldszmit, znany czytelnikom pod pseudonimem Janusz Korczak, od roku 1909 wydawał u Mortkowiczów wszystkie swoje książki. Jako pediatra leczył małą Hanię Mortkowicz — moją przyszłą mamę. Po latach przyszedł do kliniki położniczej przy Marszałkowskiej, gdzie się urodziłam, by powitać nowego członka rodziny. Potem do wybuchu wojny bywał u nas regularnie, osłuchiwał mnie, opukiwał. Nie cierpiałam tych wizyt. Droczył się ze mną, wymyślał różne surrealistyczne historyjki, o mojej babci, która umie fruwać, o zabawkach, które niepilnowane uciekają z domu. Odpowiadałam: „Doktorku! Masz brzydką, gołą skórę na głowie, mówisz same głupstwa i ja Ciebie wyrzucę z mojego domu”. Podobno bardzo go to bawiło. A ja do dzisiaj się wstydzę.
   
Skąd mogło wynikać tak głębokie zainteresowanie Korczaka sprawami dzieci?

Jak to bywa z wielkimi artystami Korczak do końca życia nie przestał być dzieckiem. Pewnie, dlatego tak dobrze rozumiał i z taką wrażliwością opisywał dziecięcą psychikę. Pochodził z zamożnego, pozornie bezpiecznego domu — żydowska, spolonizowana inteligencja, ojciec — dobrze prosperujący adwokat, kochająca matka, kochająca babka, dwójka udanych dzieci. Ale bardzo szybko w rodzinie wydarzyła się katastrofa; ojciec rozchorował się psychicznie, jego stan się pogarszał, coraz częstsze stawały się pobyty w szpitalu psychiatrycznym, gdzie w końcu umarł; prawdopodobnie popełniwszy samobójstwo. Straszne, niezapomniane przeżycia dla chłopca. Nigdy nie zapomniał udręk własnego dzieciństwa: strachu, bezsilności, upokorzenia, nieuzasadnionego poczucia winy. Nie było widocznie w najbliższym otoczeniu kogoś, kto pomógłby mu uporać się z tymi emocjami. Bolesne wspomnienia wykorzystał później, jako źródło inspiracji pedagogicznych i literackich. Głównym tematem jego twórczości stała się samotność dziecka w świecie dorosłych. Swoje poglądy streścił najkrócej: „Bez szczęśliwego dzieciństwa całe życie będzie kalekie”. We wszystkim co pisał upominał się o prawo dziecka do szacunku, do miłości, do poczucia bezpieczeństwa — tych podstawowych gwarancji zdrowia psychicznego.
 
Janusz Korczak nigdy nie założył własnej rodziny, całkowicie poświęcając się sprawom swoich podopiecznych? Jaki czynnik sprawił, że wybrał właśnie tą drogę życia?

W pamiętniku prowadzonym w ostatnich miesiącach życia w getcie pisał, że zawsze lękał się genetycznego zagrożenia szaleństwem.  „Miałem siedemnaście lat, gdy zacząłem pisać powieść pt. Samobójca. Bohater znienawidził życie w obawie obłędu. Bałem się panicznie szpitala wariatów, do którego ojciec mój parokrotnie był kierowany. A więc ja — syn obłąkanego. A więc dziedzicznie obarczony. Parę dziesiątków lat i dotąd myśl ta mnie okresami dręczy”. Może ów strach zadecydował o tym, że nigdy nie założył rodziny? Może przyczyną była nieszczęśliwa przygoda miłosna przeżyta w młodości. Tłumaczył w pamiętniku, że nie miał w życiu czasu na dziewczęta, bo „juchy zachłanne i na noce łase, no i rodzą dzieci. Paskudny obyczaj. Raz mi się zdarzyło. Pozostał niesmak na całe życie. Dość mi tego było. I gróźb i łez”. 
W liście do przyjaciela uzasadniał swoją decyzje inaczej: „Przypominam sobie chwilę, gdy postanowiłem nie zakładać własnego domu. Było to w parku koło Londynu. Niewolnik nie ma prawa mieć dzieci. Żyd polski pod zaborem carskim. I zaraz odczułem to, jako zabicie samego siebie. Z siłą i mocą poprowadziłem swoje życie, które było na pozór nieuporządkowane, samotne i obce. Za syna wybrałem ideę służenia dziecku i jego sprawie”.

Z Pani książki wynika, że to Pani babcia niejako „odkryła” dla wydawnictwa męża talent literacki Korczaka. To ona zadecydowała: drukujemy książki Starego Doktora... Jak układała się znajomość Pani dziadków z Korczakiem?

Pierwsze utwory Korczaka: Dzieci Ulicy, Dziecko Salonu, Koszałki Opałki wychodziły w innych wydawnictwach. Dopiero kolonijne szkice z życia żydowskich chłopców, zatytułowane Mośki, Jośki i Srule ukazały się w roku 1909 u Mortkowicza i od tej pory wydawał tam wszystkie swoje książki. Moja babka w wydawnictwie zajmowała się działem utworów dla dzieci i młodzieży, stąd jej częste konsultacje z Doktorem, omawianie nowych pomysłów i kształtu graficznego książek. Niewątpliwie moi bliscy należeli do kręgu przyjaciół Korczaka, ale dzieliły ich zainteresowania. Dziadkowie, matka zajęci byli kontaktami z autorami, omawiali projekty nowych wydawnictw, troszczyli się o papier, czcionki, ilustracje ozdobnych wydawnictw. Korczak żył sprawami Domu Sierot na Krochmalnej, problemami swoich wychowanków. Byli, jak to nazywał, „fanatykami obcych sobie spraw”.

Pani mama — Hanna Mortkowicz-Olczakowa — niedługo po wojnie napisała książkę o Januszu Korczaku. Książkę bardziej dokumentalną niż wspomnieniową (choć znała Korczaka bardzo dobrze). Pani zdecydowała się opisać jego życie jeszcze raz, ukazać je na tle społecznym i historycznym. Zaprezentować człowieka uwikłanego w pierwszą i drugą wojnę światową, problemy dwudziestolecia międzywojennego. Człowieka z wielką pasją. Jak przebiegało zbieranie materiałów do tej książki?


W latach powojennych groza okupacji, Zagłada, bohaterska śmierć Korczaka były jeszcze zbyt blisko. Ton wspomnień o tamtych czasach i ludziach musiał mieć charakter podniosły, elegijny. Prozaiczne szczegóły, polemiki, anegdoty, plotki wydawały się bluźnierstwem. Ale książka mojej matki nie była pisana „na kolanach”. Do tej pory jest cennym źródłem wiedzy o jego życiu. Szkoda tylko, że mało jest w niej obyczajowych szczegółów i bardziej prywatnej wiedzy o ludziach: nie tylko o Korczaku, także o jego matce, siostrze, o najbliższej współpracownicy Doktora Stefanii Wilczyńskiej, czy o kierowniczce Naszego Domu, Marynie Falskiej. Ja, niestety, nie mogłam dodać tu bardziej wyczerpujących informacji, bo nie znałam żadnych poufnych relacji. Ludzie tamtych czasów byli o wiele bardziej dyskretni niż my. O osobistych sprawach nie rozmawiało się, nie pisało. Musiałam szukać realiów epoki w opublikowanych wspomnieniach współczesnych mu ludzi, w prasie, w innych dokumentach. Chciałam Korczaka osadzić w skomplikowanej rzeczywistości tamtych lat: najpierw carskiego zaboru, potem Polski Niepodległej. Sama chciałam tę rzeczywistość zrozumieć, stąd tyle historycznych szczegółów.
 
Czy zapamiętała Pani jakieś szczegóły z życia i osobowości Korczaka, które nie znalazły się w żadnej z publikacji, a które warto ocalić od zapomnienia?

Hagiograficzny ton wypowiedzi o Korczaku sprawia, że staje się on „świeckim świętym”, człowiekiem złożonym z samych zalet. Taka postać trochę nudzi, trochę onieśmiela. Zwłaszcza młodzież, z natury zbuntowana, traktuje nieufnie ludzi pokazywanych jako wzór cnót. We wspomnieniach, przekazanych mi przez rodzinę, Korczak istniał jako człowiek przekorny, często arogancki, impertynencki, chodzący swoją drogą, kpiący z autorytetów.  Dorośli mówili o nim: „dziwak”. A dzieci: wychowankowie i czytelnicy kochali go właśnie za tę oryginalność zachowań, kapryśność, nieprzewidywalność. No i za cudowne poczucie humoru, które do dzisiaj żyje w jego książkach. Jako czterolatka nie umiałam Doktora docenić. A może nie chciałam, na złość adoracji, jaką otaczano go u mnie w domu. Pociesza mnie myśl, że on bardzo lubił przekorne i niegrzeczne dzieci.

Dziękuję za rozmowę


Rozmawiał Marcin Kania


Uroczyste otwarcie obchodów Roku Janusza Korczaka na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie odbędzie się dnia 23 kwietnia 2012 r. o godz. 17.00 w Auli budynku głównego Uczelni przy ul. Podchorążych 2.

Szczegółowe informacje znajdziecie Państwo na stronie internetowej:
www.up.krakow.pl/main/korczak


13 kwietnia 2012 r.

Rynek dziennikarskich talentów
12 kwietnia w Klubie Studenckim „Bakałarz” odbyło się spotkanie redaktorów gazet studenckich Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie z młodymi autorami, artystami oraz adeptami dziennikarstwa i edytorstwa. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele redakcji takich periodyków studenckich jak: „Argument”, „Beton Akademicki”, „Studens Scribit”, „Wehikuł Czas” i reaktywowanego obecnie „Przeglądu Onirycznego”. Patronat merytoryczny nad wydarzeniem objęła redakcja „Konspektu”.
Celem spotkania było zaznajomienie młodych autorów z prasą akademicką naszej Uczelni. Toteż cieszy fakt, że przybyli na nie słuchacze reprezentujący różne dyscypliny wiedzy. Znaleźli się wśród nich m.in. przedstawiciele Instytutu Filologii Polskiej, Instytutu Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa, Instytutu Filozofii, Instytutu Geografii, Wydziału Sztuki, a nawet osoby spoza Uniwersytetu.
Z uwagi na duże zainteresowanie poruszanymi zagadnieniami uczestnicy spotkania zdecydowali o przekształceniu tej inicjatywy w cykl warsztatów dziennikarskich. Pierwsze z nich odbędą się jeszcze w kwietniu. Serdecznie zapraszamy.

(fot. M. Boguń)


13 marca 2012 r.

(fot. M. Kania)

Prof. Philippe Mottet w „Konspekcie”
We wtorek 13 marca w redakcji „Konspektu” został zarejestrowany wywiad z Philippem Mottetem – profesorem literatury w Kolegium Francois-Xavier Garneau w Quebecu, redaktorem wydawnictwa L’Instant même. Gościowi z zagranicy towarzyszyła dr hab. Aleksandra Grzybowska, znawczyni literatury francuskojęzycznej.
Poruszone w rozmowie tematy dotyczyły odrębości i specyfiki literatury i kultury prowincji Quebec. Profesorowie omówili również ważną kwestię tożsamości frankofońskich mieszkańców Kanady. Wywiad przygotowały i przeprowadziły Klaudia Bober i Karolina Pisarek – studentki II roku filologii romańskiej Instytutu Neofilologii UP.
Wersja polskojęzyczna rozmowy zostanie opublikowana w majowym numerze pisma.


8 marca 2012 r.

Pomoc dla Magdy
Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Pedagogicznego zwraca się z uprzejmą prośbą o pomoc dla Magdaleny Sipowicz, która uległa bardzo poważnym obrażeniom w wyniku katastrofy kolejowej w dniu 3 marca 2012 r. Magdalena Sipowicz pracuje na naszej Uczelni jako tłumacz języka migowego.
Więcej informacji znajdziecie Państwo na stronie internetowej BON UP.


2 marca 2012 r.

Spotkanie studyjne w Brukseli
W dniach 28 lutego–1 marca 2012 r. przedstawiciele mediów akademickich z różnych regionów Polski uczestniczyli w wyjeździe studyjnym do Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Spotkanie, zorganizowane i sfinansowane przez polskie przedstawicielstwo Komisji Europejskiej, miało na celu przybliżyć redaktorom mediów uczelnianych wybrane zagadnienia dotyczące aktualnej polityki europejskiej. W programie przewidziano m.in. spotkanie z europosłanką Różą Thun, redaktorem Andrzejem Sanderskim z serwisu prasowego PE oraz pracownikami Komisji Europejskiej – Piotrem Serafinem (członkiem gabinetu Janusza Lewandowskiego), Dominikiem Sobczakiem (reprezentującym Dyrekcję Generalną ds. Badań Naukowych i Innowacji) i Jackiem Sobczakiem z Dyrekcji Generalnej ds. Rynku Wewnętrznego i Usług. Dziennikarze zwiedzili budynek Parlemanetu Europejskiego, tamtejsze studio telewizyjne i radiowe, mieli również okazję uczestniczyć w konferencji prasowej z udziałem szefa Komisji Europejskiej José Manuela Barroso. Podczas wykładów i dyskusji poruszano tematy związane z polityką spójności regionalnej, szeroko pojętą polityką badawczą UE oraz kryzysem zadłużeniowym w strefie Euro. Dużym zainteresowaniem słuchaczy cieszył się wciąż otwarty temat emerytur i wieku emerytalnego.

(fot. M. Kania)


W dziale Varia możecie Państwo przeczytać fragment niepublikowanej książki Mariusza Wollnego Kacper Ryx i król alchemików. W roku bieżącym książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Otwartego Sp. z o. o.


Infromujemy, że numer czerwcowy "Konspektu" będzie poświęcony geografii.
Artykuły zbieramy do 10 maja.


Informujemy, że rozpoczęliśmy przyjmowanie artykułów do numeru marcowego.
Materiały możecie Państwo nadsyłać do 10 lutego 2012 r.
Planujemy numer różnotematyczny.


Prezentujemy  okładkę  grudniowego  numeru  „Konspektu".
Na jej stronie 1 i 4 zamieściliśmy reprodukcje obrazów dr. Sebastiana Wywiórskiego
z Wydziału Sztuki UP.


Dziękujemy wszystkim Autorom za nadesłanie artykułów. Dzięki Państwu zaangażowaniu grudniowy numer „Konspektu" zapowiada się niezwykle interesująco. Bedziemy mówili w nim o dydaktykach przedmiotowych, zarówno z punktu widzenia wykładowcy akademickiego, jak i nauczyciela szkoły powszechnej. Poruszymy problemy aktywizacji uczniów, wychowania poprzez język polski, pracy z uczniami upośledzonymi; damy wiele wskazówek, m.in. jak uczyć języków obcych, przyrody, chemii filozofii/etyki. W numerze nie zabraknie również reflksji o życiu i pracy badawczej Marii Skłodowskiej-Curie, której pamięci (niestety, nieco po cichu) został poświęcony rok 2011. Prosimy teraz o cierpliwość. Termin wydania zeszytu planujemy na połowę grudnia. A zatem ─ do zobaczenia w Empikach!


Informujemy, że z dniem 5 listopada upływa termin nadsyłania materiałów do numeru zimowego.
Otrzymane po tym terminie artykuły zostaną uwzględnione w numerze marcowym (1/2012)


DALSZE  INFORMACJE:

W czwartek 3 listopada redakcję „Konspektu" odwiedził Jacek Mazur, instrumentalista legendarnej formacji jazzowej Jazz Band Ball Orchestra (JBBO). Zarejestrowany podczas wizyty wywiad ukaże się w najnowszym numerze pisma. Grająca jazz tradycyjny JBBO istnieje od końca lat 60. Grupa wystąpiła na licznych festiwalach, jej płyty ukazywały się w słynnej serii „Polish Jazz".


(fot. Szymon Reiter)


Otwarcie nowego budynku Uczelni


14 października 2011

Najnowszy numer „Konspektu" jest już w sprzedaży detalicznej w sieci księgarnii Empk. Numer ten można również nabyć w księgarni „Academicus" w budynku Uniwersytetu Pedagogicznego oraz w Księgarni Akademickiej.

 


                                                                                                                 12 października 2011 r.

Gościem Redakcji "Konspektu" był Janusz Grzywacz - wybitny pianista jazzowy, aranżer, założyciel legendarnej krakowskiej grupy Laboratorium oraz... absolwent polonistyki WSP. Zarejestrowany podczas spotkania wywiad zostanie opublikowany w grudniowym numerze pisma.

 


(fot. Katarzyna Czyż)


13 września 2011 r.

Informujemy, że w dziale Archiwum dostępna jest już elektroniczna wersja numeru matematycznego (2010, nr 36).
Zapraszamy do lektury.


6 września 2011 r.

Za nami kolejny Zjazd Redaktorów Gazet Akademickich, tym razem zorganizowany przez Politechnikę Opolską. Spraw merytorycznych i atrakcji było sporo, a wszystkie zawdzięczmy redakcji "Wiadomości Uczelnianych".


 


26 sierpnia 2011 r.

Działalność redakcji w dniach 30 sierpnia—2 września
W związku z uczestnictwem w XIX Zjeździe Redaktorów Gazet Akademickich w Opolu w dniach 30 sierpnia2 września redakcja będzie czynna w godzinach ok. 10.00—14.00.  Osoby zainteresowane mogą się wówczas spotkać z red. Ewą Bednarską-Gryniewicz i red. Tomaszem Zacharskim.
 


18 sierpnia 2011 r.

Świętujemy!
Zbliża się wydanie jubileuszowego, 40 numeru „Konspektu". Osoby zainteresowane kilkoma ciekawostkami na temat pisma zapraszamy do działu VARIA.


17 sierpnia 2011 r.


Rozpoczęło funkcjonowanie archiwum „Konspektu". Jako pierwszy publikujemy w nim numer poświęcony filozofii (37 — 4/2010). Plik w formacie PDF znajdziecie Państwo tutaj lub w dziale Archiwum. W najbliższym czasie zostaną dodane kolejne numery.


Retrospektywnie: 18 maja br. w budynku Wydziału Sztuki UP (ul. Mazowiecka 43) odbyła się uroczysta promocja 38 numeru „Konspektu", poświęconego sztuce współczesnej. W spotkaniu udział wzięli autorzy opublikowanych artykułów, przedstawiciele Władz Wydziału, znani krakowscy artyści, a także liczne grono studentów. Promocji towarzyszyła dyskusja nt. Nauczanie sztuki. Rutyna a spontaniczność, której zapis zostanie zamieszczony w 42 numerze pisma. Po dyskusji goście spotkania uczestniczyli w otwarciu wernistażu wystawy Granice obrazu. Warsztat malarski. Tradycja a nowoczesność, zaprezentowanej w salach Galerii „Zejście".
Warto przypomnieć, że współpraca pomiędzy redakcją „Konspektu" a obecnym Wydziałem Sztuki posiada długą tradycję. Niemal od początku istnienia pisma są w nim prezentowane reprodukcje prac artystów związanych z Uniwersytetem Pedagogicznym, a nad omówieniami poszczególnych dzieł czuwa dr Marek Karwala — teoretyk literatury z Intytutu Filologii Polskiej.

fot. Mieczysław Więcławek


10 sierpnia 2011 r.

W poniedziałek 8 sierpnia zakończyliśmy przyjmowanie artykułów do numeru wrześniowego. Zeszyt jubileuszowy — 40 — poświęcony jest neofilologii. Czytelnicy znajdą w nim m.in. artykuły dotyczące literatury i kultury Belgii, Francji, Rosji, Stanów Zjednoczonych oraz informacje na temat historii Instytutu Neofilologii UP.


29 lipca 2011 r.

W Empikach na terenie całej Polski jest już dostępny 39 numer „Konspektu”. Znajdziecie w nim Państwo m.in. wywiad z pisarzem Mariuszem Wollnym oraz interesującą dyskusję redakcyjną na temat nowych mediów. Fragmenty obu materiałów publikujemy tutaj: VARIA


27 lipca 2011 r.

Szanowni Czytelnicy — prezentujemy Państwu nową, całkowicie odmienioną stronę internetową „Konspektu”, która w zamierzeniu ma stać się forum wymiany myśli pomiędzy Redakcją pisma i Autorami, a Czytelnikami w całej Polsce.

Pierwsza strona internetowa pisma została zaprojektowana przez dr. Stanisława Skórkę w roku 2001 i służyła Redakcji przez około 9 lat. Jej moderatorami byli kolejno: mgr Kamil Panaś z Biblioteki Głównej UP i Szymon Reiter z Samodzielnej Sekcji ds. Komputeryzacji UP. Osoby odwiedzające ją pod adresem www.up.krakow.pl/konspekt znajdą tam pełne wersje numerów archiwalnych 1–34 oraz 4 zeszyty z cyklu Galeria „Konspektu”.

Zadaniem nowej strony internetowej jest pełnienie roli portalu, na którym – poza pełnymi wersjami pisma — znajdować się będą bieżące informacje dotyczące działalności Redakcji, wiadomości z życia Uniwersytetu Pedagogicznego, zapowiedzi artykułów, informacje o planowanych numerach, a także galerie prac artystycznych i fotografii, które w wersji offsetowej nie zawsze mogą dotrzeć do Czytelników w kolorze. Autorem projektu jest dr Mateusz Muchacki z Katedry Informatyki i Metod Komputerowych UP.

Nowością jest to, że wszystkie numery archiwalne są do pobrania w wersji PDF, aby każdy z odwiedzających mógł obcować z najbliższą oryginałowi wersją pisma. W związku z ogólnopolską dystrybucją „Konspektu” numery archiwalne będą publikowane z półrocznym opóźnieniem w stosunku do wersji papierowej.

Redakcja zaprasza wszystkich czytelników do zapoznania się z numerami 32–37, dostępnymi na łamach strony, a osoby zainteresowane publikacją — do zapoznania się z regulaminem pisma.

 

© KONSPEKT 2011